Witam i donoszę, że w listopadzie bieżącego roku minie sto lat od założenia w Krakowie (!) przedsiębiorstwa armatorskiego pod nazwą Żegluga Polska.
Pod jego flagą pływały od stycznia 1927 roku pierwsze naprawdę poważne polskie statki francuskiej budowy. Pierwszy z nich (o nazwie 'Wilno') przyprowadzili do Polski Dwaj Panowie S - Mamert Stankiewicz (1889-1939) i Włodzimierz Steyer (1892-1957), sławni i zasłużeni dla sprawy Morskiej Polski oficerowie.
Z kresowych miast w historii żeglugi pod naszymi znakami zapisał się także Lwów, który przez szereg lat patronował pierwszemu naszemu żaglowcowi szkolnemu (i równocześnie JEDYNEMU kliprowi pod polską banderą). Jedyny nasz kliper w sierpniu 1923 roku po raz pierwszy poniósł naszą banderę za Równik. Kiedy 'Lwów' prowadzony przez kpt. T. Ziółkowskiego (1886-1940) przecinał Równik w drodze do Brazylii, do Gdyni zawinął pierwszy w historii jej portu obcy statek handlowy (niewielki francuski 'pasażer' 'Kentucky').
Ciekawostka: stary 'Lwów' jeszcze istniał w najlepsze, kiedy jego następca z Hamburga rodem ('Dar Pomorza') odbywał najsłynniejszy ze swych ponad stu rejsów - ten dookoła świata (16.09.34-03.09.35)
Pozdrawiam serdecznie Wasz WMW
(gość od polskich rocznic morskich)
👽 👍