5 lutego w naszej szkole wydarzyło się coś, co oficjalnie potwierdziło, że nauka w piżamie smakuje lepiej niż niejedna kawa. Korytarze pełne były misiów, kapci jednorogów, szlafroków-superbohaterów i uczniów, którzy pierwszy raz w życiu nie chcieli wrócić do domu, bo… wreszcie mogli chodzić po szkole jak w niedzielny poranek.
W ramach tego mięciutkiego święta:
Kiermasz ciast kusił tak bardzo, że nawet najtwardsze charaktery od matematyki nie odmówiły sobie kawałka. Cała kasa poszła na fundację Cancer Fighters, czyli: jesz → pomagasz → idealny układ.
Odbyła się też prezentacja o profilaktyce nowotworowej, dzięki której wiemy już, że dbanie o zdrowie jest ważniejsze niż posiadanie matchingowych kapci.
A w Chill Roomie można było zależeć się na kocach tak głęboko, że groziło to utknięciem tam do dzwonka.
Największe emocje? Konkurs piżamowy!
I oto wyniki spektakularnego starcia miękkości i kreatywności:
1 miejsce – klasa 3D
Udowodniła, że piżamowy styl to jej naturalne środowisko. Nagroda: dzień wolny spędzony z wychowawcą, czyli oficjalne legalne wagary z opieką dorosłego!
2 miejsce – klasa 2BC
Pokazała klasę… w piżamach. Szacun!
3 miejsce – klasa 1D
Miejsce na podium wywalczone kapciami, sercem i fantazją.
Organizatorzy - klasa 1A - gratulują uczestnikom nie tylko odwagi modowej, ale i wielkich serc.
Było miękko, było śmiesznie, było pięknie.